Leo wrócił z ferii.

Przez tydzień był w podróży, podczas której odwiedził rozsianą po Polsce rodzinę i znajomych.
Co rusz spał w nowym, nieznanym łóżku (w sumie w pięciu róznych!),
kąpał się w nieznanej, dziwnej wannie,
jadł przy nieznanym, innym stole,
spożywał nieznane, egzotyczne potrawy (kotlet schabowy),
odwiedzał nowe, nieznane miejsca,
spędzał czas z nowymi, nieznanymi do tej pory (albo znanymi, ale jakiś czas temu) ludźmi.*

Całą tę lawinę nowych doświadczeń zniósł ze spokojem i uśmiechem.
Bo w końcu, co w tym dziwnego, że coś jest nowe i nieznane?

Reasumując, Leo po raz kolejny udowodnił,
że ma duszę i temperament podróżnika.

Ferie_2014_20140224 (23)
2014-03-02 09.33.11_1
Ferie_2014_20140225_0358
Ferie_2014_20140301_0095
Ferie_2014_20140301_0023
Ferie_2014_20140226_0189Ferie_2014_20140226_0205
Ferie_2014_20140226_0252
Ferie_2014_20140228_0118
Ferie_2014_20140224 (30)

* Prawdę mówiąc, siedzenie przy stole z nowopoznanymi ludźmi Leo znosi znacznie lepiej,
niż jego odrobinę socjopatyczno-ksenofobiczni rodzice, którzy wpadają w panikę,
ilekroć przyjdzie im się znaleźć się w takiej sytuacji :-)